|
|
ODZYSKAĆ NADZIEJĘ - Andrzej Chylewski
"Dziś "Sykulszczaki" z równą swobodą poruszają się w muzyce religijnej różnych wyznań (z wspaniałymi kompozycjami Sykulskiego na czele), jak i w przebojach muzyki rozrywkowej."
KONCERT MIĘDZY "MISERERE" i "GLORIĄ" - Dr Ingmar Winter listopad 2004, Rheine (Niemcy)
"Chór Akademicki z Poznania pokazał najwyższe umiejętności. To co zostało zaprezentowane w ostatnią sobotę w kościele św. Dionizego jako "Duchowy koncert", nie miało miejsca w Rheine od lat, mimo że miasto nad rzeką Ems jest rozpieszczane przez dobrej jakości regionalne życie chóralne. Największe napięcie spowodowane pełną żałoby muzyką o śmierci Chrystusa przemieszaną z nadzieją na Jego Zmartwychwstanie, uwidocznione było w "Glorii" skomponowanej przez dyrygenta chóru Jacka Sykulskiego. Szczególną cechą chóru, zarówno w aranżacjach muzyki dawnej, jak i we współczesnych kompozycjach, była dramatyczna interpretacja każdej pieśni. (...) jedność Chóru Akademickiego ani razu nie została zachwiana, głosy głównego chóru były wyrównane, sopran solo pojawił się ponad wszystkimi głosami w melodyjnej skardze, podkreślony został rytm i dysonans, a całość tego trudnego utworu ("Miserere" Gregorio Allegri) charakteryzowała się niezwykle dobrą zrozumiałością tekstu. Owacje na stojąco dla chóru ekstraklasy, za możliwość przeżycia duchowej muzyki w czasie Wielkiego Tygodnia, za robiące wrażenie podziały chóru i brzmieniowe wykorzystanie przestrzeni w kościele, za zaprezentowanie najwyższej czystości i przejrzystości muzycznej, za udane połączenie motetów z muzyką spirituals, a tym samym starego z nowym."
INTONACJA CZYSTA JAK MARZENIE - Robert Mitschke listopad 2004, Rheine (Niemcy)
"Chór Akademicki z Poznania błyszczał w kościele miejskim; kompozycje dyrygenta głównym punktem programu. Jeszcze nie wybrzmiał ostatni dźwięk, gdy publiczność w prawie całkowicie wypełnionym kościele św. Dionizego spontanicznie podniosła się z miejsc, by godnie przyjąć Chór Akademicki z Poznania. Słuchacze zbyt długo musieli powstrzymywać się od oklasków w czasie koncertu, dlatego tym bardziej burzliwe brawa się zerwały. Sykulski tworzy swoją muzykę przez zastosowanie takich środków, z których powstaje bezpośrednio odczuwalna muzyką wzbudzającą przeżycia - muzyka, która maksymalnie dociera do słuchacza. Większość utworów zaprezentowanych w minioną sobotę stanowiły dzieła dyrygenta Sykulskiego. Jego utwory kościelne "Kyrie", "Stabat Mater"("Eli, Eli...") i "Gloria" są rytmicznie wyraziste i ekspresyjne. W hołdzie dla ofiar wydarzeń na World Trade Center w Nowym Jorku sopran solo w eolskim mollu przenika się z "pustymi kwintami" w basach. W ten sposób Sykulski osiągnął archaiczne, ale ponadczasowe brzmienie. Sykulski tworzy swoją muzykę przez zastosowanie takich środków, z których powstaje bezpośrednio odczuwalna muzyką wzbudzającą przeżycia - muzyka, która maksymalnie dociera do słuchacza. Także dawna muzyka polifoniczna została zaprezentowana przez Chór Akademicki z Poznania w sposób najlepszy z możliwych. Intonacja w tej odmiennej bardzo ambitnie opracowanej muzyce była czysta jak marzenie. Nawet w momentach największego natężenia dźwięku przejrzystość poszczególnych głosów została niezmiennie utrzymana. Duże wrażenie wywołał utwór Carla Orffa "Carmina Burana" w opracowaniu Sykulskiego. A w nadzwyczaj delikatnie zaśpiewanym "Tears in heaven" udowodnili, że swoją muzyką mogliby zdobyć także zupełnie inną grupę słuchaczy."
OFIAROM HOLOCAUSTU - Jolanta Brózda Gazeta Wyborcza, kwiecień 2003
[o koncercie w Berlinie 13.04.2003] "Poruszająco zabrzmiała wokaliza "Głosy z przeszłości" Sykulskiego, napisana specjalnie na tę okazję. (...) Nie dało się tego słuchać bez emocji. "To ważne, że młodzi polscy artyści występują w mieście, w którym zaplanowano Holocaust" - powiedział (...) Szurmiej, gość honorowy wieczoru, dyrektor Państwowego Teatru Żydowskiego w Warszawie."
POZNANIACY W KATEDRZE ŚW. PATRYKA - Radosław Święs Nowy dziennik, 08.08.2002
"Jestem wzruszona. Po pierwszym utworze aż się popłakałam." - powiedziała Anna Czyżyk (...). "To niesamowite. Tak pięknie wykonywali bardzo trudne utwory, że wydawały się łatwymi, a wszystko odbyło się a cappella. (...) Koncert podobał się również Amerykanom. "Przede wszystkim chcę podziękować za to, co usłyszałem. Nadal nie mogę uwierzyć, że można tak śpiewać. A poza tym kocham Polskę, bo macie piękne kobiety." - wypowiadał się słuchacz zatrzymując się w pobliżu chórzystek."
WYŚPIEWALI HOŁD - Radosław Święs Nowy Dziennik, 15.08.2002
[o wizycie w remizie strażackiej w Nowym Jorku] "To niesamowite jakim przeżyciem dla nich było wysłuchanie naszego koncertu. Mówili, że słuchając takich "songów" jeszcze bardziej czują i widzą nadzieję na przyszłość, na pokój(...)."
PŁYTA NA ROCZNICĘ - Tadeusz Szantruczek recenzja płyty Tribute to USA
"Trudno uwierzyć, że w nagraniu tylko raz został wykorzystany instrument muzyczny. Z emisyjno-dźwiękowymi eksperymentami sąsiaduje pełne naturalności brzmienie mieszanego chóru, ciekawe i - mając na uwadze przesłanie płyty - przejmujące."
powrót do góry strony |